Kot w worku na sprzedaż 37

Nie zwykliśmy nabywać rzeczy, o których w gruncie rzeczy niewiele zdążyliśmy się dowiedzieć. Tym niemniej zdarzają się tacy, dla których dodatkowa dawka adrenaliny, jaka się z tym wiąże, jest czymś niezaprzeczalnie miłym. I to właśnie dla nich pewien sklep holenderski przygotował godną rozważenia ofertę.

PS5 za jedyne 50 euro?!

Sorry za ten szokujący nagłówek, musieliśmy nadać temu artykułowi jakąś dynamikę i element suspensu. W każdym razie wyjaśnijmy szybko, o co chodzi, żeby nie było potem niedomówień.

Otóż w pewnym sklepie można już zamawiać nową, niepowstałą jeszcze konsolę SONY. Mowa o przedsiębiorstwie Game Mania z Holandii. Swoją drogą, miłą brzmiąca nazwa, zwłaszcza dla nas, którzy lubimy samych siebie nazywać maniakami gier, za których zresztą się uważamy. W każdym razie do sedna. Otóż senną i podupadłą już nieco Holandię obiegła wieść, że sprzedają Playstation 5 za garść euro, a konkretniej 50. Jak to możliwe, cmokali przechodnie w chodakach mijając skwer z tulipanami i wiatraki, nie kryjąc niepomiernego zdumienia. A co jeśli w dniu premiery (pewien geniusz napisał w jej kontekście o przyszłorocznych „świętach zimowych”) sprzęt okaże się zdecydowanie droższy? (i tak na 200% będzie, nawiasem mówiąc). Łatwo to rozwikłać – chodzi oczywiście o zaliczkę. Wykładamy pięćdziesiątaka i czekamy sobie spokojnie na premierę konsoli, niedługo potem do naszych wrót puka dostarczyciel. Wtedy zaczyna się zabawa na całego.

W każdym razie szykuje się niezła inba.

Dopłata geldu

Wcześniej oczywiście dopłacamy resztę kwoty, jaką sobie zażyczą Sony i sklep. Trochę to ryzykowne, co nie? To jak kupowanie kota w worku. Z całym szacunkiem do geniuszy z Japonii, ale ich nowe dziecko może okazać się do niczego. Co wtedy? No nic, może powiedzie się z reklamacją. Jasne, bardzo szkoda, ale bądź co bądź chwila oczekiwania i związane z nią emocje były czymś bezcennym.