Yasuda w świecie kolorów 198

W dziedzinie promocji Microsoft póki co wyprzedza Sony. Ale to nie znaczy, że Japończycy stoją na przegranej pozycji w tej rywalizacji, niewykluczone przecież, że trzymają w rękawach asy, które pozwolą im osiągnąć triumf. Sony przypomina trochę uśpionego i przyczajonego smoka, którego nie należy lekceważyć. Chociaż znany analityk Heideki Yasuda zwraca na element nadchodzącej konsoli PS5, który może przysporzyć japońskiej korporacji pewnych kłopotów, a co za tym idzie spadków sprzedaży… Czy owe prognozy się ziszczą?

Pan Yasuda o kolorach

Przy okazji wspomnijmy i o tym, że Sony w końcu postawiło prognozy odnośnie do liczby sprzedaży nowej konsoli. Przewidują mianowicie, że w roku podatkowy, który kończy się 31 marca 2021 roku opchną około 6 milionów modeli. W kolejnym miałoby ich być już 15 milionów.

Jednak coś może pokrzyżować te plany – przynajmniej tak uważa przywołany pan Yasuda. Co to miałoby być? Według niego kolor PS5. Komuś może się to wydać dziwne, a wręcz niepoważne i nielicujące z renomą cenionego skądinąd analityka. Ale coś na rzeczy może być, wszakże – z całym szacunkiem – ale spory odsetek graczy przy wyborze konsoli może się kierować niuansami, w tym także wyglądem – a szczególnie kolorem nowej konsoli. Przecież nie od dziś wiadomo, że kolo ma duże znaczenie w marketingu.

W każdym razie póki co nie wiadomo, jaki kolor będzie miała Playstation 5. Można jednak wysnuwać wnioski, że będzie utrzymana w jasnych, wręcz białych tonacjach, przecież widzieliśmy już nowy kontroler – dual-sense – i wiemy, że jest biały. To tej pory konsole były czarniawe – przynajmniej od czasów „szaraka” – zatem odnotowalibyśmy małą rewolucję.

Przy czym może też być inaczej – to znaczy śnieżysta konsola przypadnie do gustu graczom i będzie się fajnie komponowała z białymi ścianami, wtedy kolor sprzętu może być korzystny dla sprzedaży PS5.