Znowu coś wyciekło? 40

Wygląda na to, że nastaje w branży gier sezon ogórkowy. Dlatego media zaczynają bazować na przeciekach anonimowych, ekhem, informatorów. W każdym razie i podobne śmieszne doniesienia mają jakąś wartość. Przeważnie bowiem jak w zwierciadle odbijają się w nich nasze nadzieje lub – niestety i tak też bywa – lęki. Tym razem chodzi o raczej niepokojące przeczucia…

Ci od włączania niskich cen

Tym razem rzecz miałaby nie wyciec z siedzimy firmy pracującej w pocie czoła nad nową konsolą, lecz z sieci sklepów, która w Polsce słynie od włączania niskich cen. Tak, wiadomo, o kogo chodzi. Rzecz mianowicie miałaby dotyczyć ceny Xbox Series X w dniu polskiej premiery. Nie wiadomo w ogóle, czy rzeczony szmugler doniesień istnieje, a nawet jeżeli tak, to czy po prostu wszystkiego nie zmyśla, aby tylko podbudować swoje ego i choć przez chwilę poczuć się niczym tajny agent czy szpieg.

W każdym razie według tego, co zdradził. nowa konsola Microsoftu w dniu premiery miałaby kosztować całkiem sporo – bo aż 2499 złotych. Przypomnijmy, że Xbox One w analogicznym okresie kosztował ponad 1000 złotych mniej, bo 1599 złotych. Różnica duża, wręcz nie do zasypania. Byłaby, jak przypuszczamy, zaporowa dla wielu graczy. Na czym skorzystałby największy rywal Amerykanów, czyli Sony.

Dlatego też twierdzimy, że dane te są wyssane z palca, i nie wnikamy, czy był brudny, czy nie. Bądź co bądź przedstawiciel wspomnianej sieci sklepów z elektroniką zdementowała te rewelacja. Nieco na to uspokoiło, ale pamiętamy i o tym, że przecieki zwykle się dementuje, żeby sprawa przyschła.

Niczego konkretniejszego raczej się nie dowiemy, dopóki nie pojawi się opcja preorderów.