GTA 6 – czyli o tym, co jest pewnie tylko pięknym zmyśleniem 9

GTA 6 - plotki i doniesienia

O GTA 6, czyli powstającej części popularnej serii, pisaliśmy już nieraz. Przedstawialiśmy na przykład rozwiązania, które mogą, ale nie muszą wprowadzić do nowej odsłony jej twórcy. W międzyczasie doszło albo do gigantycznego przecieku albo gigantycznej blagi. Jason Scheirer byłby za drugą ewentualnością. Dobra, dobra, o co tu w ogóle chodzi?

Lista wspaniałości

Niedawno świat wielbicieli serii GTA oraz innych maniaków gier obiegła fantastyczna lista. Podobno jakiś znajomy powiedział drugiemu, że to i to ma być w GTA 6. Nasi znajomkowie raczej nas nie okłamują, nie chcą przecież, abyśmy wyszli potem na naiwniaków czy co gorsza tandetnych plotkarzy. O ile w ogóle oni w ogóle istnieją, bo istnieje wszak i takie podejrzenie, że “informatorzy” oraz “topowe informacje” zostały wyssane z… no, nie do końca czystego palca. W każdym razie lista szybko wpada w orbitę zainteresowań bardziej i mniej profesjonalnych redaktorów. Okazała się bardzo długa, i nie będziemy jej tu szczegółowo referowali, tym bardziej, że wszystko może być najzwyklejszą pod słońcem bujdą. Tytułem dziennikarskiej powinności wymieńmy kilka z nich.

Zacznijmy od muzyki, bez której mało kto się może obejść. Lubimy jak gra jest od razu wyposażona w solidny soundtrack, który współtworzy jej niepowtarzalny klimat. To zdecydowanie wygodniejsze niż tworzenie samemu playlisty. Z przecieku miałoby wynikać, że za muzę robić by miały songi utrzymane w stylistyce lat 70 i 80. A więc podróż sentymentalna… Ale nie rozczulajmy się zanadto, co tam jeszcze było ciekawego?

No choćby pogodowe zawirowania, tym razem siły natury (wichury, potopy, zamiecie) miałyby aktywniej uczestniczyć w naszych nie do końca etycznych poczynań. No nieźle. 

Poza tym rzecz miałaby się mocno inspirować popularnym Narcosem. I to naszym zdaniem wydaje się być największą bujdą. Twórcy GTA są przecież na tyle kreatywni, że nie muszą bazować na pomysłach innych ludzi, zresztą nie musiałoby to zostać najlepiej odebrane przez krytyków i fanów.

„No hej, mówcie, co jeszcze chcecie ode mnie usłyszeć?”

Jason dementuje

Przywołany już tu Jason wyśmiewa świetną listę. I zdradza nam złotą zasadę weryfikowania przecieków. Otóż jego zdaniem, jeśli zawiera on niewiarygodnie długą listę trudnych do uwierzenia planów realizacyjnych, to prawdopodobnie mamy do czynienia ze zwykłą blagą.

OK, Jason, ale co, w przypadku gdy Ty również nie mówisz nam prawdy? I ściemniasz na temat ściemy? No, tutaj sytuacja robi się co najmniej zawikłana. Dlatego śpiesznie kończymy artykuł. Nara, załogo.