Jak zabić nudę? 14

Jak zabić nudę

Pobyć trochę w domu to nic tak strasznego, zwłaszcza kiedy ma się pod ręką konsolę i jakiś przyjemny w smaku napój. Ale problem może się pojawić, kiedy pobyt w domu się wydłuża… Tak też jest w owych dniach czy – jak kto woli – w zaistniałej sytuacji. Nastręcza się pytania – co robić, aby nie zwariować? Bary pozamykane, zatem nie można się wybrać na tosta czy śledzia w marynacie… Cóż nam zatem pozostało?

Nie tylko konsolą żyje człowiek

Ktoś może przetrzeć oczy ze zdumienia i zauważyć, że przecież wiadomo, co trzeba robić, i że na portalu konsolowym nie powinno być w ogóle w tym względzie żadnych wątpliwości. Otóż nie do końca. Owszem, nie apelujemy, aby odłożyć pady i zająć się czymś zupełnie innym. Jeżeli przechodzenie gier jest naszą pasją, to nie należy z tego rezygnować. Tym niemniej nawet zakładając, że poświęcimy na to dobrych kilka godzin dziennie (z powodzeniem nadrabiając growe zaległości), to wciąż pozostaje nam kawałek dnia, zwłaszcza, że dzień się coraz bardziej zauważalnie wydłuża. Na szczęście jest jeszcze kilka fajnych rzeczy, które można robić.

Stare dobre gry – kryminały

Jeżeli lubisz rozwiązywać zagadki i brać udział w grze, to zwróć się w kierunku literatury detektywistycznej. Kryminały są naszym zdaniem gatunkiem literackim najbardziej zbliżonym do gier komputerowych. Z rozdziału na rozdział poznajemy coraz więcej szczegółów sprawy, przy czym – uwaga – wiele tropów prowadzi donikąd!

A i satysfakcja z szybkiego zorientowania się, że to ogrodnik zabił, choć z pozoru nie miał żadnych motywów, daje nam radość podobną do tej, kiedy rozwiązujemy bardzo trudnego questa w grze video.

Zresztą sam autor prowadzi z nami grę, wodząc nas za nos, lecz nie dajmy mu się zwieść i raczej odrzućmy oczywiste scenariusze rozwiązania zagadki.

Jeżeli do tej pory nie obcowałeś zażyle z kryminałami, proponujemy zacząć od klasyków. Na początek niech to będzie opowiadanie Edgara Allana Poe o tytule Zabójstwo przy Rue Morgue, potem sięgnij po utwory Doyle’a czy Christie, by nauczyć się czegoś od mistrza dedukcji Holmesa czy branego za Francuza Belga Herculesa Poirota. Z czasem dojdziemy do współczesnej prozy kryminalnej, wśród których niektóre cykle weszły już na dobre do kanonu.