Paski do lamusa? 159

Oczywiście nie chodzi o paski do spodni, bez nich trudno sobie wyobrazić życie i noszenie spodni, no chyba że akurat preferujemy styl „oi!” i szelki do dżinsów. W każdym razie mamy na myśli paski do ładowania. Nie, nie paski do ładowania towarów. Ale takie w grze!

I co z nimi?

Dobra, no i co z nimi? Czy będą się inaczej prezentowały – może otrzymają nowe funkcje. Otóż nic z tych rzeczy, bo… ma ich nie być! Brzmi dość sensacyjnie, bo od lat stały się mniej bądź bardziej uciążliwą koniecznością w świecie komputerowej rozrywki.

Tymczasem są poszlaki, wedle których paski te (zmora tylu pokoleń graczy!) miałyby po prostu zniknąć. Tak, jak gdyby nigdy ich nie było na tym świecie…

Opowiedzmy zatem, skąd takie przypuszczenia.

Za tym wszystkim stoi znany nam Kurt Margenau. Specjalnie tej osobistości nie trzeba przedstawiać. Przypomnijmy tylko zapominalskim, że to jeden z reżyserów hitowego The Last of Us.

Ale przejdźmy do meritum. Otóż na popularnym portalu społecznościowym. Rani Ismail (również ceniona postać w uniwersum gamingu) zadał dość ciekawe pytanie, co byśmy chcieli widzieć na ekranie ładowania się giery poza ogranymi już motywami. Wtedy to zabrał głos Kurt. Zadał krótkie pytanie: jakie ekrany ładowania? Oczywiście wie dobrze, o co chodzi, ale daje nam znać, że mają one przejść do lamusa.

Komu przeszkadzają paski?

Paski mogą mieć wiele uroku.

Szczerze mówiąc nie mamy nic przeciwko tym paskom. Mają swój urok, poza tym sygnalizują nam, że bierzemy udział w wirtualnych przygodach, dzięki czemu linia między światem prawdziwym, a wyobrażonym jest dość wyraźna. Jeśli mają zniknąć, zanurzymy się w rozgrywce po uszy. Oczywiście brzmi to nieźle… ale warto się tak całkowicie nie odcinać od świata realnego…