Kaz idzie na emeryturę
Nowe konsole

Powodzenia, Kaz!

Żyjemy wprawdzie targami E3. Ale tuż obok dzieją się inne sprawy, o których warto szerzej wspomnieć. Dobrze kojarzymy Kaza Hiraiego, charyzmatyka z pięknym uśmiechem. Poza tym był przez lata ważną figurą w korporacji Sony. Już jakiś czas temu zapowiedział, że ustąpi z ważnych stanowisk. Robił to stopniowo. Dokonało się. Przestaje być prezesem rady nadzorczej i odchodzi na niewątpliwie zasłużoną emeryturę. Przed nim otwiera się nowy rozdział życia. Kim był, czego dokonał? Co czeka teraz Sony? Oddajmy się wspomnieniom i rozważaniom.

Podróżnik Hirai

Hirai już jako młodzian dał się poznać jako jednostka niepospolita, która realizuje swoje marzenia i idzie za swoimi pasjami. Jako syn bankiera nigdy nie klepał biedy. Ojciec dokładał wszelkich starań, by zapewnić dziecku harmonijny rozwój i pokazać mu kawałek świata. Wspólnie podróżowali po różnych kontynentach. Stany Zjednoczone szybko przestały kryć przed nimi tajemnice, podobnie pachnąca żywicą Kanada. Jako para zaprawionych globetrotterów przemierzali świat wzdłuż i wszerz. Kaz umocnił się w przeświadczeniu, że glob nie stawia przed nim barier. To właśnie podróże z tatą przyczyniły się w dużej mierze do przyszłych międzykontynentalnych sukcesów biznesowych.

Kaz globetrotter

Co ciekawe, najpierw ukończył on amerykańską szkołę w Japonii, szlifując swoją angielszczyznę i zawierając wiele znajomości. W następnych latach uczęszczał do prestiżowej szkoły wyższej, mianowicie – International Christian University. Dziś wpisany jest na listę najbardziej prominentnych absolwentów placówki.

Przed ponad 30 laty związał się z Sony, a konkretniej działem gier. W 2006 roku został jego szefem i, jak niektórzy uważają, przyczynił się w dużej mierze do zażegnania kryzysu w obozie.

W międzyczasie stał się człowiekiem lubianym i rozpoznawalnym. W takim stopniu, że pewien uzdolniony młodzieniec stworzył fejkowe konto na twitterze, które się pod niego podszywało. Oczywiście zyskało popularność.

Tyle lat byłeś z nami, drogi Kazie. Wprawdzie, od teraz z dumą mienisz się “starszym doradcą”, ale jednak w pewnym stopniu nas opuszczasz. Dokąd idziesz, przyjacielu? Wiemy, że będziesz się realizował w nowej sytuacji życiowej.

Przyszłość Playstation

Nie można jednak zbyt długo się roztkliwiać. Kaz wie, co robi. Sony natomiast zdaje się nie zwalniać obrotów. Premiera PS5 coraz bliżej (no bez wątpienia). Roszady na poważnych stanowiskach są czymś nieuniknionym. Ostatnio zauważamy coś, co nam się akurat bardzo podoba. Istotne funkcje w korporacji pełnią ludzie związani bezpośrednio z gamingiem. To niewątpliwie dobry znak dla wszystkich oczekujących na nową konsolę.