gra na Playstation5
Nowe konsole

Sniper Elite znów urządzi polowanie

Minęło już nieco czasu, odkąd sialiśmy śmierć na polach bitewnych jako Karl Fairburn. Ilu Niemców skosiliśmy, to najlepszy rachmistrz by nie zliczył. Sniper Elite 4 ma oczywiście swoje wady, tym niemniej czekamy na kolejną odsłonę. I jak się okazuje – nie jest to daremne oczekiwanie. Zespół Rebellion Developments przedstawił nam nasze plany. Jest kilka projektów, nas najbardziej interesuje kolejny Sniper Elite. Ten pojawi się najpewniej już na nowych konsolach.

Sniper Elite 5 – czego oczekujemy?

Kurz jeszcze nie opadł od naszych poczynań na ziemi włoskiej. Daliśmy popalić nazbyt pewnym siebie Niemiaszkom. Sprzymierzyliśmy się z włoskim ruchem oporu i ładowaliśmy w Germańców, zawierali bardzo bliską znajomość z glebą. I nieważne, że nie bardzo tego pragnęli. Byliśmy wyborowymi strzelcami, którzy po prostu wykonywali swoją robotę.

Rozgrywka była wartka, mapy rozległe, można było buszować do woli. Ale jest kilka rzeczy, które można by jeszcze poprawić. Mamy nadzieje, że przynajmniej czśść z nich chłopaki z Rebellion Developments wezmą sobie do serca.

Inteligencja przeciwników

Gra na PS5

Wiadomo, że eliminowanie przeciwników, zwłaszcza wehrmachtowców i esesmanów, sprawia niewysłowioną radość i wywołuje uśmiech na buziach. Tym niemniej chcielibyśmy, aby nie byli aż tak tępi i prymitywni. Kiedy skrywam się między załomami murów i rozsyłam śmiertelne pocztówki, ci wychylają swoje nordyckie głowy, jakby prosząc się o kule w czaszkach. Cóż, otrzymują je i padają jak muchy.

Mapy

Tutaj nie mamy wielkich zastrzeżeń. Ale wiadomo, niech będą jeszcze większe, bardziej rozbudowane. Chcemy przemierzać bezkresne krainy z karabinem snajperskim przewieszonym przez ramię. Liczy się przede wszystkim przygoda i możliwość poznawania uroków świata.

Kill-cam mode

Oglądanie kuli tnącej przestrzeń i wbijającej się w czerep wroga to pasjonujące widowisko. Nie mamy nic przeciwko temu, aby zbliżenie na teutońską twarz było jeszcze większe.

Przepakowany Karl

Rzecz jasna mamy pewne oczekiwania wobec naszego boha, nie chcemy, by był jakimś chuchrem, padającym pod byle strzałem. Jednakże rambo ze Sniper Elite 4 to zdecydowanie przegięcie. Należałoby go nieco “osłabić”. Niech będzie krzepki, no, ale bez przesady…