Spin-off 90

W świecie gier istnieje wiele terminów wprost przeniesionych z języka angielskiego. Niektóre już mocno osiadły w naszej subkulturze graczy inne – jako nowe – dopiero zaczynają się w niej zakorzeniać. Z myślą o jednych i drugich przygotowaliśmy słowniczek maniaka gier, w którym wyjaśnimy co istotniejsze terminy. Na pierwszy ogień niech pójdzie być może dla niektórych tajemniczy spin-off.

Spin-off – co to?

Jesteśmy świadomi, że w branżowych artykułach dziennikarze często używają żargonwego języka i rzadko kiedy wyjaśniają, o co chodzi tym, którzy nie siedzą tak głęboko w temacie. Poza tym zdarza się i tak, że tekst zbytnio przesycony językowymi zapożyczeniami brzmi nieco śmiesznie lub jest zanadto wyświechtany – z czym spotykamy się na przykład u orłów marketingu.

Z pojęciem spin-offa nie spotykamy się nader często. Zdecydowanie częściej natrafiamy na sequele czy prequele. Wynika to być może z nastawienia producentów gier, którzy stosunkowo rzadko tworzą spin-offy.

Teraz wyjaśnijmy, czym one są. Po polsku nazwalibyśmy je produktami ubocznymi – co, trzeba przyznać, nie brzmi zbyt dobrze. Kojarzy nam się z czymś niepełnym, jakimś odpadkiem pozostałym po całości. Lepiej już nazywać tego rodzaju tytuł produktem pobocznym, co nie niesie tak złych konotacji. Jest on zatem odnogą, odroślą czy gałęzią odchodzącą od oryginalnej rzeczy.

Osadzona jest w wykreowanym już świecie, ale na przykład skupia się na jego poszczególnych elementach lub postaciach, które do tej pory stanowiły tło dla pierwszoplanowych herosów. Przenosi się niektóre symbole, rekwizyty, scenerie, całą mitologię bądź jej fragmenty. To zwykle gratka dla fana jakiejś serii, gdyż może on jeszcze bardziej zgłębić świat przedstawiony, który przypadł mu do gustu, poznać jego szerszy kontekst, dowiedzieć się więcej o postaciach, its.

Przykłady spin-offów w świecie gier

Żeby nie być gołosłownym, warto podać jakieś konkretne przykłady, które potrafią pełniej przedstawić dane zagadnie. Spin-offem więc jest niewątpiwie wydany przed wieloma laty Final Fantasy – Crystal Chronicles, który bardzo skąpo czerpał od właściwego Final Fantasy, twórcy ograniczyli się do przeniesienia ogólnego zarysu świata. Poza tym położyli nacisk na zręcznościowych aspektach rozgrywki kosztem fabularnych. Odnoga ta, co ciekawe, zapoczątkowa całkiem nowy cykl, wybijając się na swoistą niezależność.

Natomiast fani Simów dostali spin-offa z podtytułem Średniowiecze. O czym mówi nam nazwa, przenosiliśmy się w Mroczne Wieki, by wcielić się w króla, maga, rycerza bądź jeszcze inną równie ważną postać.