inkwizycja na konsole
Nowe konsole

Stosy zapłoną na nowych konsolach

Akcje spółki The Dust wzrosły z dnia na dzień o 14%. Skąd taki skok? Otóż ogłosili zapowiedzi nowych tytułów. I to nie byle jakich. Będą oparte na książkach wziętego pisarza Jacka Piekary. W tym wypadku chodzi o tzw. Cykl Inkwizytorski. Akcja utworów osadzona jest w świecie alternatywnym. Prymat nad światem sprawują posępni inkwizytorzy, ale co rusz rodzą się herezje i bluźnierstwa. Cóż te zapały trzeba ugasić. Choć w przypadku śmierci przez spalenie nie jest to najtrafniejsze określenie.

Inkwizytor na PS5 i nowego Xboksa

Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy do wiadomości, że tytuły zawitają na wszystkie obecne i przyszłe platformy. Jeśli chodzi o te przyszłe konsole, to trudno tu wierzyć na słowo. Niemniej śmiało możemy im zaufać, że wcielimy się w inkwizytora podczas rozgrywki zarówno na Playstation 5, jak i nowym Xboksie. Natomiast ci, którzy nie rajcują się tak bardzo wirtualną rozgrywką, ucieszą się na wieść, że podłożą stosy sięgające nieba spędzając czas przy grach planszowych. Jako fani i gier komputerowych, i planszowych przyjmujemy to bez cienia grymasu na twarzach.

Co nas czeka?

Zemsta Jezusa

The Dust wpisują się w trend zapoczątkowany przez twórców gry Wiedźmin. Jak wiemy, wykorzystała postaci i fabułę książki Andrzeja Sapkowskiego, innego pisarza fantasy. Zakończyło się to pełnym sukcesem. Nic dziwnego, że The Dust wstąpili na podobną ścieżkę rozwoju.

Czego możemy się spodziewać? Pełnokrwistej, bezkompromisowej gry. A także brutalnej i brudnej. Taki jest przecież cykl – wciąż się rozbudowujący – o inkwizytorze. Głównym bohaterem jest tyleż odważny, ile bezwzględny Mordimer Madderdin. Powiedzieć o nim ślepy wyznawca, fanatyk, religijny maniak – to tak jakby nic nie powiedzieć. Konstruowanie stosów ciałopalnych jest jego pracą, miłością i bezwzględnym obowiązkiem.

Ma wielkie pole do popisu. Jak to wszystko się zaczęło?

Alternatywna historia ułożyła się nader osobliwie. Otóż Chrystus samodzielnie zszedł z krzyża. I nie zaczął zbawiać innych, jak można by przypuszczać – a z mieczem w dłoni jął mścić się na swoich niedawnych katach. Szybko zdobył Rzym. Nastała era Ślepej i Bezlitosnej Wiary.

Oczywiście doniesienie na temat Świętej Inkwizycji przez setki lat, począwszy od Oświecenia, uległy potwornemu wyolbrzymieniu. Przypadki niegodziwości na pewno się zdarzały. Katarzy ie zasłużyli na to, co ich spotkało. Niemniej stosy aż tak się nie piętrzyły, jak to nam do dziś mówią.

W każdym razie tutaj liczy się przede wszystkim czysta rozrywka. Wiele wskazuje na to, że się nie rozczarujemy.