Yves wali prosto z mostu 46

Ostatnio jedna z ważniejszych postaci w obozie Ubi Softu zagrała w otwarte karty. Chodzi o pana Guillemota. Zapowiedział pięć tytułów, które pojawią się i na bieżące konsole, które nieraz nazywamy już startymi, jak i nowe, które dopiero mają zadebiutować w przyszłym roku. Dla niektórych to musiał być niemały szok, kto by bowiem przypuścił, że twórcy gier szykują produkcje na next-geny.

Kilka obowiązkowych komunałów

Chyba już do tego przywykliśmy, zatem i tym razem ważna postać ze świata wirtualnej rozgrywki raczy nas na dzień dobry kilkoma komunałami. Oczywiście nie mogło ich zabraknąć podczas wystąpienia tak prominentnej figury, jaką jest niewątpliwie Yves Guillemot (nie mylić z sympatycznym ptakiem morskim o takim samym imieniu).

Pan ten jest, rzecz jasna, podekscytowany perspektywą jaka rysuje się dla rynku gier komputerowych w związku z zapowiedzianą premierą Playstation 5 oraz Xboksa Scarlett. Wspomina też o wielu wybornych elementach, które mają nam oferować nowe urządzenia. Podobna nowe tytuły jego firmy mają wykorzystać wszystkie nowe funkcje najnowszych platform. Zatem wypada się spodziewać, że geniusze z Ubi Softu wyżyłują na całego możliwości next-genów.

Tyle jeśli chodzi o rytualne frazesy. Przedstawmy teraz pokrótce hitowe produkcje, jakimi pochwalił się Yves.

Powtarzanie frazesów ma swój urok. Lecz niewielki.

Watch Dogs: Legion

Znamy już dobrze ten cykl. Znów zostaniemy przeniesieni w alternatywną rzeczywistość postbrexitową (ktoś w ogóle jeszcze pamięta, o co chodzi z tym wchodzeniem i wychodzeniem UK z Unii?). W wymyślonym świecie brexit już się odbył i miało to nawet miejsce w konkretnym czasie: 29 marca 2019 roku. Zapewne znów wcielimy się w bohatera, który zrzeszony w grupie oporu DedSec będzie robił wszystko, aby ukrócić inwigilacyjne zapędy władzy. Liczymy tu na jeszcze lepiej rozwinięty tryb kooperacji.

Gods and Monsters

– A ty umiesz tak palcami? – Jak?

Powrócimy też do pradawnej Grecji, kiedy jej mieszkańców nawiedzali bogowie olimpijscy. Znów będzie zmuszeni odnaleźć się w trudnej i jakże odpowiedzialnej roli obrońcy bogów. Naszym głównym oponentem będzie potworny olbrzym Tyfon. Czy i tym razem zadamy mu, jak to się popularnie mówi, bobu? Oby!

Rainbow Six Quarantine

Nie zabraknie również grupy komandoskiej, z którą tak dobrze zdążyliśmy się zżyć. Tym razem szykuje się kilka rewolucji. Ma być więcej taktycznych rozwiązań, co szczególnie ucieszy domorosłych strategów. Przede wszystkim nie możemy pozwolić, żeby tajemniczy intruz – nazywany pasożytem – nas wymordował.

Brzmi oryginalnie? Nie do końca, szczególnie jeśli kojarzy się Predatora.

Co poza tym? Poza tym mają pojawić się jeszcze dwa wysokobudżetowe tytuły AAA. Co to może być? Póki co rzecz jest szczelnie zakryta przed ciekawskimi…