Gry na nowe konsole
Nowe konsole

Znów zmierzymy się z Przeznaczeniem

Już trochę pisaliśmy o grach startowych dla nowych konsoli. Tym razem rośnie kolejna plotka na ten temat. Znów użytkownik podzielił się swoją wiedzą lub domysłami przez Reddita. Według nich zapowiadana odsłona Destiny, czyli “trójka” ma być jedną z pierwszych gier, w którą przytniemy na Playstation 5 i nowego Xboksa.

Oczekiwania po Destiny 2

Po Destiny 2 mamy już pewne wymagania. Najbardziej urzekła nas grafik. Często zdarzało się tak, że ginęliśmy marnie, bo akurat podziwialiśmy piękno otoczenia. Pozycja jest też całkiem grywalna. O czym świadczy to, że wciąż stałe grono graczy pojawia się na mapach i eksplorują całkiem rozbudowany świat.

Jedyne, do czego moglibyśmy mieć pretensje, to czerstwa fabuła i nużące misje. No tak zmaganie się z siłami ciemności nie jest nader oryginalną koncepcją. Nawet przerzucenie akcji daleko w przyszłość nie nadało opowiadanej historii blasku.

Chcielibyśmy więc, żeby Destiny 3 zadowoliło na pod tym względem.

Co wiemy na temat Destiny 3

Jeśli mamy być szczerzy, to nie nic nie wiemy, i nie mamy prawa wiedzieć. Użytkownik, który ma pewne wtyki, twierdzi, że gra zadebiutuje w 2020. Wtedy też mają się odbyć premiery Playstation 5 i Xboksa z rodziny Scarlett.

Staniemy twarzą w twarz z demonami Vein. I nie będą to jakieś tam sobie diabełki, ale potężne kreatury, zdolnie mierzyć się jak równy z równym ze Strażnikami – a nawet ich pod pewnymi względami przewyższając. Jak się wydaje, zadaniem graczy będzie przeciwdziałać ich zakusom. A ci dążyć będą do przejęcia Wędrowca. Ktoś by się zapytał, na co im taki zużyty Wędrowiec? Wierzą, że dzięki niemu uda im się zrestytuować żywot boga Ciemności. Jak strząśnie z siebie kurz, będzie gotów do brutalnych akcji

Nie możemy do tego dopuścić, gdy ten Potwór stanie na nogi, zło i zepsucie rozpanoszą się po Układzie Słonecznym, włącznie z pierścieniami Saturna, niczym jakaś szarańcza.

Tyle jeśli chodzi o wątki fabularne. Nie brzmi najgorzej. Choć Bogiem a prawdą zarys historii nie wywołuje w nas entuzjazmu. Ale to tylko szum informacyjny, który przeniknął do naszej redakcji. Liczymy, że scenarzyści na poważnie wezmą się do pracy i przygotują coś znacznie lepszego.